Chartum- tu łączy się Nil Biały z Nilem Błękitnym
Chartum- stolica Sudanu została rozsławiona przede wszystkim jako miejsce głównej akcji sienkiewiczowskiej „W pustyni i w puszczy”, pisarz jedna nieprzypadkowo wybrał akurat to miejsca na akcję swojej książki. Chartum to przede wszystkim historia ciekawych losów angielskich, Wojska egipskie zresztą klęskę za klęską, a porażki nie ominęły również wspierających ich Brytyjczyków. Londyn także nie zamierzał angażować się w Sudanie, toteż do ewakuacji Chartumu namówiono brytyjskiego generała - kondotiera Charlesa Gordona, dekadę wcześniej zarządzającego egipską Ekwatorią. Szybko okazało się jednak, że ewakuacja jest nie do przeprowadzenia, a nowy gubernator generalny Sudanu może jedynie podjąć próbę obrony miasta, z nadzieją na odsiecz. Oblężenie Chartumu trwało od marca 1884 r. do końca stycznia 1885 r. Chociaż gubernator wyrósł na bohatera i opinię publiczną miał za sobą, to pomocy się nie doczekał. Kolumna lorda Gameta Wolseleya utknęła na pustyni, a parowce, którymi płynęły posiłki, dotarły, gdy głowa Gordona od dwóch dni zdobiła jedno z drzew w Chartumie. Szczątków generała nigdy nie odnaleziono, a nagrobek w opactwie westminsterskim ma charakter memorialny. W Sudanie powstało zatem państwo mahdystów, choć Muhammad Ahmad, czyli Mahdi, długo nim nie porządził, umierając na tyfus w pół roku po zdobyciu stolicy. Jego miejsce zajął Abdullahi, obwołany kalifem, czyli zwierzchnikiem po- lityczno-religijnym wszystkich muzułmanów. Co by nie powiedzieć, jego państwo było rządzone sprawnie i na swój sposób uczciwie, z dobrą monetą i solidnym kupiectwem, niestety, zdominowanym przez handel niewolniczy. Było oczywiście drzazgą w oku kolonialistów; w permanentnym konflikcie z Etiopczykami i czarną Afryką również. Decydujący cios zadała mu ekspedycja gen. Horatio Kitchenera w bitwie pod Omdurmanem, pełniącym za panowania Abdullahiego rolę stolicy, we wrześniu 1898 r. W starciu Anglicy użyli dział i karabinów maszynowych, gdy wśród „derwiszów" nadal dominowały łuki i włócznie. Na ulicach sporo żebraków, bo wspieranie ubogich jest w islamie cnotą. Zdarzają się trędowaci, bo trąd to w Sudanie choroba endemiczna; podobno w dwóch odmianach, bardziej popularna na południu kraju.
